Czarnobyl

Dlaczego warto pojechać do Czarnobyla?

 

RZECZYWISTOŚĆ ZAMKNIĘTA

Znajdziesz się na terenie, gdzie miała miejsce największa w historii energetyki jądrowej katastrofa. W wyniku awarii w Czarnobylu z terenów przy elektrowni wysiedlono ponad 100 tys. ludzi. Decyzją o wysiedleniu zostały objęte miasta Prypeć, Czarnobyl i Poliśke oraz ponad 90 wiosek, czego efektem było powstanie największej na świecie zamkniętej strefy zwanej Strefą Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Obecnie Strefa Czarnobylska zajmuje obszar prawie 2600 km2 (pięciokrotność powierzchni Warszawy). W wyniku wysiedlenia pobliskiego miasta Prypeć, położonego 5 km od elektrowni mówimy dzisiaj o największym na świecie Ghost Town - mieście duchów. Prypeć była bowiem miastem zamieszkiwanym przez prawie 50 tysięcy ludzi, zbudowanym na potrzeby elektrowni dla jej pracowników i ich rodzin. Na terenie miasta znajdowało się kilkaset budynków, większość to bloki mieszkalne, jest też dużo budynków użyteczności publicznej i usługowej (szkoły, przedszkola, sklepy, szpital), pływalnie, park rozrywki ze stadionem z 5 tys. miejsc siedzących (oficjalne otwarcie parku zaplanowano na 1 maja 1986r.), poczta, dom kultury, kawiarnia "Prypeć" (Кафе "Припять"). Półtorej doby po katastrofie w czarnobylskiej elektrowni ludność z Prypeci została ewakuowana i już tam nigdy nie powróciła. Ludzie mieli kilka godzin na spakowanie się, bo zapewniono ich, że do swoich domów wkrótce powrócą. Zwiedzając obszar Strefy, zwanej również Zoną ciągle można znaleźć  porzucone przez mieszkańców rzeczy jak np. książki, zabawki, odzież, a w budynkach zobaczyć meble z tamtej epoki, wyposażenie szpitalne czy pomoce szkolne i dydaktyczne, maszyny rolnicze i różnego rodzaju sprzęty oraz pojazdy. Na terenie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia znajduje się również port rzeczny z wielkimi dźwigami portowymi i stacja kolejowa Janów, gdzie znajdują się pociągi i inne pojazdy.

WIELKIE KONSTRUKCJE

Na obszarze Strefy można zobaczyć unikatowe konstrukcje, które imponują rozmiarami jak radar pozahoryzontalny Duga zwany też Okiem Moskwy czy Rosyjskim Dzięciołem.  Radar zlokalizowany jest w byłym tajnym mieście Czarnobyl-2, a wysokość wyższej z anten to 155 metrów i jest nie lada wyzwaniem dla śmiałków! Jednostka radarowa Czarnobyl-2 stanowiła część obrony przeciwrakietowej ZSRR i została zaprojektowana w celu wykrywania ataku nuklearnego. Emitowany przez radar sygnał "wychwytywano" na całym świecie, a można było go usłyszeć nie tylko za pomocą specjalistycznego sprzętu, ale również za pomocą zwykłego radia, słychać wówczas było pulsacyjne pukanie przypominające stukanie dzięcioła. Około 11 godziny w południe 26 kwietnia 1986 dowódca obiektu Duga Vladimir Musiets rozkazał wyłączyć system wentylacji radaru, żeby nie zasysać z zewnątrz napromieniowanego powietrza. Ludność cywilna miasta Czarnobyl-2 została ewakuowana - zresztą w tym samym dniu, co miasta Prypeć. Po katastrofie w Czarnobylskiej ELektrowni Jądrowej obiekt Duga nie został już nigdy uruchomiony. Próbowano kilkukrotnie oczyścić radar, jednak bez sukcesu. Dzisiaj radar Duga jest obowiązkowym punktem podczas zwiedzania Strefy Wykluczenia! W samej Strefie imponują również rozmachem niedokończone chłodnie kominowe - dwie, zlokalizowane nieopodal elektrowni, przy blokach 5 i 6. Są to obiekty minionej epoki. Strefa jednak żyje dalej! W 2016 roku po kilku latach dokończono budowę gigantycznej konstrukcji, nowego sarkofagu.

NOWY SARKOFAG

Po katastrofie w Czarnobylu zniszczony czwarty blok elektrowni musiał od razu zostać odizolowany od środowiska. Na jego budowę przeznaczono około 400 tysięcy metrów sześciennych betonu i 7 tysięcy ton stali. Został zbudowany w bardzo krótkim czasie, w ciągu zaledwie 206 dni. W jego budowie wzięło udział 90 tysięcy ludzi. Budowę zakończono w listopadzie 1986 roku. Sarkofag został zbudowany tylko na 10 lat. Pod koniec lat 90-tych dokonano pewnych umocnień wydłużając w ten sposób czas żywotności osłony. W 2012 zaczęto budować nowy sarkofag zwany Arką (Arka oznacza po ukraińsku Łuk), który 29 listopada 2016 roku całkowicie osłonił blok nr 4. Nowa powłoka ochronna ma zabezpieczyć Strefę i nie tylko przez 100 najbliższych lat. Do 2023 roku specjalne roboty mają oczyścić blok nr 4 z odpadów radioaktywnych umieszczając je w specjalnych pojemnikach, które mają zostać przeniesione na składowisko odpadów radioaktywnych. Arka jest gigantyczną konstrukcją, największą w historii ludzkości konstrukcją zdolną do przemieszczania się (257 metrów szerokości, 108 wysokości oraz 150 długości). W budowie udział wzięli przedstawiciele kilkudziesięciu krajów. Głównymi sponsorami są Państwa należące do G7 oraz Unia Europejska. Liczba Państw składających się na nowy sarkofag to 40, jest wśród nich również Polska. Również polskich pracowników można było spotkać przy budowie. Koszt wybudowania „Arki” to 1,5 mld euro.

SAMOSIOŁY

W Strefie ciągle można odnaleźć wiele starych drewnianych domów z dużymi starymi piecami oraz narzędziami, a nawet w niektórych z nich znaleźć jeszcze stare fotografie z tamtych czasów. Z terenu Strefy zostało wysiedlonych około 120 tysięcy osób zamieszkujących 91 wsi i 3 miasta. Większość z nich wywieziono do obwodu Kijowskiego. Dla tych przesiedleńców zbudowano nawet nowe wsie, którym dano podobne do wysiedlonych nazwy, takie jak na przykład Nowy Korogod, Nové Zalissya, Nowy Opachichi. Ale nie wszyscy osadnicy zaakceptowali życie w nowych miejscach. W 1991 roku było już około 1500 osób, które wróciło do swoich starych domów, aby dalej tam żyć. Strach przed promieniowaniem był mniejszy niż chęć życia we własnych domach. Obecnie liczba tych osób to około 130 – wiele osób już zmarło, ale też są tacy, którzy przenieśli się z powrotem poza Strefę, na przykład do swoich dzieci. Ci którzy pozostali, mają niewielkie kawałki ziemi, którą uprawiają oraz po kilka sztuk zwierząt takich jak krowa, świnia, kaczka czy kura. Większość z nich mieszka w najbardziej cywilizowanym miejscu Strefy czyli Czarnobylu (50 osób) lub też w wiosce Teremtsy (około 30 osób). Ponadto trudnią się oni rybołówstwem oraz zbieractwem (grzyby, jagody i inne owoce leśne). Ludzi Ci są największą skarbnicą wiedzy na temat tego jak wyglądało na tych terenach życie przed awarią, w trakcie oraz po. Chętnie opowiadają różne historie ze swojego życia, częstując odwiedzających ich turystów swojskim bimbrem oraz wiejskim jedzeniem. Ciągle również w ich domostwach można znaleźć narzędzia nieużywane w Polsce od kilkudziesięciu lat.

KONIE PRZEWALSKIEGO

Nigdzie indziej, jak właśnie na terenie Strefy Wykluczenia, nie zobaczymy jak przyroda odzyskuje i przywraca do stanu naturalnego ziemie zabrane jej i zagospodarowane przez człowieka. Strefa Czarnobylska to istny rezerwat dzikiej przyrody ukraińskiego Polesia. W Zonie często spotyka się dzikie zwierzęta; żyją tutaj łosie, jelenie, bobry i sowy, bardziej egzotyczne gatunki takie jak niedźwiedź brunatny, ryś, czy wilk, po zupełnie nietypowe dla tych terenów konie Przewalskiego czy jenot azjatycki. Konie Przewalskiego zostały sprowadzone do Zony, żeby zmniejszyć porost trawy. Jedna trzecia terenu Strefy Czarnobylskiej pokryta jest bowiem wysokimi trawami, co powoduje, że w miesiącach letnich szanse wybuchu pożarów są dużo większe niż na innych terenach, a w trakcie pożaru przedostają się do powietrza napromieniowane cząstki. Dlatego też w 1998 roku w ramach eksperymentu naukowego z rezerwatu przyrody "Askania Nova" na południu Ukrainy (tam znajduje się hodowla koni Przewalskiego) została zakupiona i przywieziona do Strefy pierwsza grupa koni (26 sztuk). Pod koniec października 1999 roku do Strefy trafiła kolejna - klacze (6 sztuk). Teraz liczba koni Przewalskiego stanowi około 70 sztuk, a żyją one w 3 stadach. Przy odrobinie szczęścia możemy je spotkać w Strefie. Są oczywiście miejsca, gdzie prawdopodobieństwo spotkania koni Przewalskiego jest większe ;)

LEGENDY

Wysoka radiacja na terenach wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej miała być powodem mutowania się fauny i flory. Żadne badania tego nie potwierdziły, jednak mimowolnie szerzyły się legendy o anomaliach czy mutantach z Czerwonego Lasu - las nieopodal elektrowni, który w wyniku silnego promieniowania przybrał kolor rudoczerwony od obumarłych sosen. Owy Czerwony Las stał się miejscem niewyjaśnionych historii i zaginięć ludzi oraz domem dla zwierząt takich jak "wilkopies". Oprócz legend opowiadających o skutkach promieniowania w opinii publicznej pojawiły się też historie o fabryce Jupiter, która oficjalnie była filią kijowskich zakładów "Majak" zajmujących się produkcją urządzeń audio: magnetofonów, radioodbiorników oraz radiostacji. Sugerowano, że opisywana działalność to jedynie przykrywka, a zakład zajmuje się  przetwarzaniem plutonu do celów wojskowych ze zużytego paliwa jądrowego z Elektrowni Jądrowej w Czarnobylu.

WYJAZDY DO CZARNOBYLA

Ilość turystów w Strefie jest rok rocznie większa. Jak w 2012 roku zaczynaliśmy organizować wyjazdy - według dostępnych nam danych - Prypeć odwiedziło wtedy około 14 tys. osób. Z kolei w roku 2018 było tam już ponad 70 tys. osób. W ciągu siedmiu lat ilość odwiedzających wzrosła blisko pięciokrotnie. Tendencja ta się utrzymuje, a związane jest to zapewne z ułatwieniami, jakie wprowadza administracja Strefy na polu turystyki oraz z medialną obecnością kierunku - mamy tutaj na myśli gry komputerowe takie jak S.T.A.L.K.E.R, rocznice awarii genrujące artykuły w prasie i filmy dokumentalne (doczekaliśmy się nawet superprodukcji - bijący słupki popularności miniserial produkcji HBO o znamiennym tytule Czarnobyl), a także postapokaliptyczna (czarnobylska) sceneria odzwierciedlana na zdjęciach publikowanych na FB czy Instagramie. Tym oto sposobem coraz więcej osób dowiaduje się o Strefie i coraz wiecej osób decyduje się na wycieczkę do Czarnobyla. Mimo popularyzacji kierunku, Strefa Wykluczenia to wciąż świat zamknięty i nie ma na jej terenie budek z pamiątkami czy napojami chłodzącymi, za to człowiek styka się tam ze światem słusznie minionym i ze skutkami jedynej takiej katastrofy jądrowej. Owszem, podczas zwiedzania Strefy spotykamy czasami inne grupy, bywają kolejki na wjeździe do Zony (Dytyatky), wprowadzono różnego rodzaju restrykcje dotyczące zwiedzania (im większy ruch turystyczny, tym więcej regulacji). Nieprzerwanie jednak każdy wyjazd do Czarnobyla to przeżycie! Bo Strefa Czarnobylska to miejsce unikatowe, gdzie człowiek obcuje z wyludnionym miejscem, jego historią i przyrodą, która odbiera to co kiedyś jej było zabrane.